Ładowanie...

LEAVE THE DOG ALONE

 

sokzżbika.pl

Hej, hej, hej! Widzę, że trafiłeś na moją stronę! Doskonale!

Świetny wybór! Gdybym był tobą, to sam wszedłym na swoją stronę! Bo widzisz, śmiertelniku, to nie jest zwyczajna strona - to KLEJNOT lśniący wśród sztampy Internetu niczym OBSYDIAN! - a ja, olo, jestem jej stwórcą, pomysłodawcą, kreatorem, ojcem, matką i mecenasem. Wiesz, ludzie zazwyczaj nie lubią ruchomych rzeczy na swoich stronach, pewnie dlatego, że są sztywni - chociaż nie aż tak sztywni, jak niektóre trupice, które swojego czasu poznałem bliżej - a ja walczę z tą sztywnością i staram się być, jak to się mówi... flexi. (Zaufaj mi, rigor mortis to nic fajnego.) Dlatego zapchałem tę stronę śmieciowymi bajerami od góry do dołu, tak bardzo, że bardziej się nie da, a mimo to i tak wymyślam nowe bajery. Część z nich trafia na główną, część na podstrony, a co soczystsze kąski przeznaczam do bajerowania lasek.

Co tu znajdę?

Co tu znajdziesz? Mówisz poważnie?! Wszystko! Wszystko, czego potrzebujesz, a jeśli czegoś tu nie ma, to tego NIE POTRZEBUJESZ! Zapoznaj się śmiało sam z treścią strony. Albo nie - powiem ci w tajemnicy, jak przyjaciel do przyjaciela, co tu znajdziesz - niezależne mikroaplikacje, animacje CSS, dziwactwa, cuda i przeróżne inne, niesamowite przykłady wykorzystania mojej inwencji twórczej, ba! - jest nawet cała SUBDOMENA poświęcona WYŁĄCZNIE mojej karierze pisarskiej! Są na niej opowiadania, fanfiki, sny, przepisy kulinarne na dania wege i bezglutowe, może jakiś zbłąkany wiersz czy dwa, a nawet encyklopedyczno-bestiariuszowy opis własnego lore! Zajrzyj na szuflada.sokzżbika.pl, jeśli chcesz ujrzeć te niesamowitości na własne oczy. Skąd znam się na pisaniu? Widzisz, w młodości pisałem różne gorące kawałki do brukowców, aż nie poznałem gorącej laski i nie wylądowałem na bruku... ach, stare dzieje...

To co, decydujesz się zostać i poświęcić kilka minut na zgłębienie mojego STRUMIENIA ŚWIADOMOŚCI? Pamiętaj, że JavaScript w rękach kogoś z takimi kwalifikacjami jak moje to nie język, lecz CZYSTA MAGIA! Zostań! Ja na Twoim miejscu bym został, zbyt wiele nas łączy - ja napisałem stronę, Ty na nią wszedłeś... o' come on, man!

A, jest jeden mały kruczek - sporo rzeczy jest tutaj niedokończonych lub w trakcie budowy. Ya' know, czasem nie mam ochoty brać się za twórczą robotę i dokańczać tych wszystkich bajerów, bo w głowie czekają już setki kolejnych pomysłów... znasz to, c'nie? But hey, nie przyszedłeś tu przecież po to, żeby oglądać skończone projekty, prawda? Wolisz oglądać artystę przy pracy, nie mylę się? Oczywiście, że się nie mylę! Ja też wolę oglądać siebie, gdy pracuję. Piękny widok... ;)

Użytkowe

Aplikacje 4-F00И / artystyczne

Podpięte strony

Półprodukty (inne / badziewie / wihajstry)